Szczepionka na raka – kiedy, cena i opinie

Obecnie wiele instytutów badawczych pracuje nad szczepionką na raka. Niestety większość projektów ponosi fiasko, gdy z obiecujących wyników w laboratoriach przechodzi się do testów na myszach. Wówczas okazuje się, że laboratoryjna probówka, to nie to samo, co żywy organizm. Zatem poniżej o najbardziej obiecujących terapiach antynowotworowych.

Szczepionka – preparat biologiczny imitujący naturalną infekcję i prowadzący do rozwoju odporności analogicznej do tej, którą uzyskuje organizm w czasie pierwszego kontaktu z prawdziwym drobnoustrojem (Wikipedia).

Szczepionka na raka z Australii

Ostatnia i szeroko komentowana szczepionka z Australijskiego Translational Research Institute zawiera mieszaninę przeciwciał, połączonych z białkiem charakterystycznym dla nowotworów. Zatem naukowcy mają nadzieję, że po zaprezentowaniu go komórkom dendrytycznym, białko nowotworu zostanie rozpoznane przez inny typ komórek odpornościowych (CD8+), co spowoduje reakcję całego układu immunologicznego. Dotychczasowe testy wykazały, że szczepionka wywołuje oczekiwaną odpowiedź immunologiczną. Główny naukowiec, profesor nadzwyczajny Kristen Radford, mówi że szczepionka może leczyć różne rodzaje raka krwi, nowotworów złośliwych i jest głównym przełomem w dziedzinie szczepień przeciwnowotworowych.

„Mamy nadzieję, że ta szczepionka będzie mogła być stosowana w leczeniu raka krwi, takiego jak białaczka szpikowa, chłoniak nieziarniczy, szpiczak mnogi i białaczka dziecięca, a także lite nowotwory złośliwe, w tym rak piersi, płuc, nerek, jajników i trzustki oraz glejak.” powiedziała Radford (źródło).

Jak działać ma ta szczepionka?

Australijska szczepionka składa się z ludzkich przeciwciał połączonych z białkiem swoistym dla nowotworu i obecnie badane jest jej zdolność do nakierowania ludzkich komórek i aktywację pamięci komórek nowotworowych. Radford mówi, że szczepionka oferuje kilka kluczowych zalet w porównaniu z innymi szczepionkami przeciwnowotworowymi, które okazały się obiecujące we wczesnych badaniach klinicznych.

Jak podają zagraniczne media, szczepionka na raka może być produkowana jako preparat klasy klinicznej, który omija bariery finansowe i logistyczne związane ze szczepionkami dla konkretnego pacjenta. Prototypowa szczepionka celuje w kluczowe komórki nowotworowe niezbędne do zainicjowania odpowiedzi immunologicznej specyficznej dla danego guza, maksymalizując w ten sposób potencjalną skuteczność leczenia, jednocześnie minimalizując skutki uboczne.

?! Kurkuma na raka
Ranking elektrolitów
Cukier i rak

Szczepionka, która ma potencjał leczenia kilku różnych nowotworów

Szczepionka jest przeznaczona do zwalczania nowotworów złośliwych wykazujących ekspresję czynnika transkrypcyjnego guza Wilmsa 1 (WT1) – dobrze scharakteryzowanego i wysoce immunogennego antygenu związanego z nowotworem. Ponieważ WT1 ulega nadekspresji w kilku hematologicznych i litych nowotworach złośliwych, szczepionka może leczyć wiele różnych nowotworów.

Technology Networks miało przyjemność porozmawiać z głównym badaczem projektu, profesorem nadzwyczajnym Kristen Radford. Poniżej tłumaczenie wywiadu.

Kristen Radford: Prowadzę Grupę Badawczą ds. Immunoterapii Nowotworów w Mater Research Institute z siedzibą w Translational Research Institute w Brisbane w Australii. Pracujemy na specjalnym typie białych krwinek zwanych komórkami dendrytycznymi. Komórki te uczą układ odpornościowy, aby reagował na patogeny i raka. Nasza praca koncentruje się na zrozumieniu roli ludzkich komórek dendrytycznych i wykorzystujemy tę wiedzę do opracowywania nowych metod leczenia raka i innych chorób. Opracowujemy nowe szczepionki, które wykorzystują moc komórek dendrytycznych do trenowania układu odpornościowego w rozpoznawaniu i zwalczaniu raka.

Technology Networks: Co to jest czynnik transkrypcyjny nowotworowy Wilmsa 1 (WT1) i co sprawia, że ​​jest on tak atrakcyjnym celem terapeutycznym w przypadku raka?

Kristen Radford: WT1 działa jako onkogen, który wspomaga wzrost i rozwój guza. Jest silnie emitowany przez wiele różnych typów raka, w tym większość rodzajów raka krwi i wiele nowotworów litych, ale nie jest emitowany przez zdrowe tkanki. Co ważne, jest wysoce immunogenny, to znaczy zabójcze komórki T w układzie odpornościowym mogą go rozpoznać i zabić komórki rakowe, które ją wyrażają, oszczędzając zdrowe tkanki, które tego nie robią.

Technology Networks: Translational Research Institute wydał niedawno komunikat prasowy podsumowujący twoją pracę w związku z opracowaniem szczepionki na raka. Czy możesz powiedzieć nam więcej o badaniu, projekcie szczepionki i nowotworach, które ma leczyć?

Kristen Radford: Komórki dendrytyczne składają się z kilku podtypów, z których każdy kieruje wysoce wyspecjalizowaną odpowiedzią immunologiczną. Nasze poprzednie badania pozwoliły zidentyfikować kluczowe komórki dendrytyczne odpowiedzialne za wywoływanie odpowiedzi immunologicznej guza. Ten podtyp eksprymuje wyłącznie cząsteczkę zwaną CLEC9A, która odgrywa ważną rolę w przetwarzaniu białek, takich jak WT1, do formatu, który może być rozpoznawany i aktywowany przez komórki T specyficzne dla raka.

Nasza szczepionka, zwana CLEC9A-WT1, jest przeciwciałem specyficznym dla CLEC9A, które działa jak pocisk kierowany, aby specyficznie dostarczyć WT1 do kluczowego podzbioru komórek dendrytycznych odpowiedzialnych za inicjowanie odpowiedzi immunologicznej specyficznej dla raka. Nasza szczepionka CLEC9A-WT1 była skuteczniejsza w aktywowaniu limfocytów T zabójców, niż inne szczepionki w przedklinicznych modelach laboratoryjnych. Jest przeznaczona do leczenia nowotworów wykazujących ekspresję WT1, które obejmują białaczki, a także wiele litych raków, w tym raka jajnika.

Ta szczepionka została opracowana we współpracy z Profesor nadzwyczajny Mireille Lahoud z Monash University w Melbourne, a stało się to możliwe dzięki dofinansowaniu z Worldwide Cancer Research UK i Fundacji Mater w Brisbane.

Technology Networks: Wspomniałaś, że szczepionka CLEC9A-WT1 oferuje kilka kluczowych zalet w porównaniu z istniejącymi szczepionkami na raka – czy mogłabyś to rozwinąć?

Kristen Radford: Wiele szczepionek przeciwnowotworowych jest wytwarzanych z pewnego rodzaju komórek dendrytycznych pochodzących z własnej krwi pacjenta. Oprócz praktyczności i kosztów tych specyficznych dla pacjenta terapii komórkami dendrytycznymi, ten typ komórek dendrytycznych nie jest optymalny do wywoływania odpowiedzi immunologicznej guza. Inne szczepionki nie są wytwarzane z komórek pacjenta i nie są ukierunkowane konkretnie na komórki dendrytyczne, co czyni je mniej skutecznymi i podatnymi na skutki uboczne poza celem. Nasza szczepionka nie wymaga pobierania krwi pacjenta, dzięki czemu jest produktem „z półki”, bardziej praktycznym i opłacalnym w produkcji, a także bardziej odpowiednim do leczenia większej liczby pacjentów.

Technology Networks: Czy mogłabyś skomentować kolejne kroki, jeśli chodzi o dodatkowe badania przedkliniczne i perspektywę badań klinicznych?

Kristen Radford: Wprowadzamy drobne udoskonalenia szczepionki jako dodatkowe funkcje bezpieczeństwa. Obecnie potrzebujemy funduszy na wykonanie i walidację wersji klinicznej i mamy nadzieję, że badania kliniczne będą w toku w ciągu najbliższych trzech lat.

Opinie o nowej szczepionce na raka

W sieci znaleźliśmy kilka artykułów, które odnoszą się do australijskiego projektu i pierwsze opinie są dosyć optymistyczne. Przykładowo Labrots.com streszcza wyniki badań słowami, że szczepionka z Translational Research Institute to chimera, zbudowana z ludzkich przeciwciał, które są genetycznie połączone z białkiem specyficznym dla guza zwanym guzem Wilmsa 1 lub WT1.

Białko WT1 jest jednym z najlepiej zbadanych antygenów związanych z nowotworami, co oznacza, że ​​obecność WT1 w guzach może osłabiać krążące komórki odpornościowe, które mogą namierzać i niszczyć komórki rakowe. Ze względu na wysoką immunogenność WT1 jest głównym celem rozwoju terapeutycznych szczepionek przeciwnowotworowych.

Szczepionki mogą wyszkolić układ odpornościowy w rozpoznawaniu i eliminowaniu atakujących patogenów i złośliwych komórek. Obecnie istnieją dwa rodzaje szczepionek przeciwnowotworowych, które albo zapobiegają rozwojowi raka, albo są stosowane terapeutycznie w celu usunięcia pozostałych guzów po terapii i zapobiegania nawrotom raka. Większość szczepionek terapeutycznych jest nadal w fazie opracowywania i nie jest szeroko dostępna poza środowiskiem badań klinicznych.

Oni wierzą w odporność organizmu

Nie tylko wspomniana powyżej naukowiec Kristen Radford wierzy w komórki odpornościowe, bowiem cały zespół z Translational Research Institute (TRI) wykorzystuje podstawowe komórki odpornościowe organizmu do walki z rakiem i opracowują potencjalne nowe immunoterapie.

Dr Fernando Guimaraes, stoi na czele grupy Translational Innate Immunotherapy, która pracuje nad nowymi terapiami. Jak czytamy w ich najnowszym raporcie, urodzony w Brazylii naukowiec, zdobywca nagrody 2020 Young Tall Poppy Science Award, jest uznanym światowym liderem w badaniach nad komórkami “Natural Killer”.

Według niego podzbiór komórek odpornościowych, to jednostki szybkiego reagowania pierwszej linii, identyfikujące i zabijające obce lub nieprawidłowe komórki w organizmie. Według dr Guimaraes, komórki “Natural Killer” znane są ze swojej zdolności do rozpoznawania i namierzania komórek nowotworowych, powstrzymując komórki przed migracją do innych części ciała. Jednak przyznaje, że niektóre nowotwory mają zdolność unikania komórek “Natural Killer”.

„W centrum wszystkich moich badań leży zrozumienie, dlaczego komórki Natural Killer nie zwalczają niektórych chorób, takich jak rak” – mówi dr Guimaraes.

„W tej chwili pracuję nad opracowaniem nowych podejść do immunoterapii chorób, dla których nie ma standardowych metod leczenia lub w przypadku których istniejące terapie nie są skuteczne. Zasadniczo chcę pobudzić układ odpornościowy organizmu do walki z rakiem i chorobami zakaźnymi ”– mówi.

Dr Guimaraes pracuje obecnie nad nową terapią przeciwnowotworową, w której komórki Natural Killer pacjentów zostaną zmodyfikowane tak, aby zabijały komórki rakowe i ma nadzieję, że uda mu się pozyskać dalsze fundusze na rozpoczęcie badań translacyjnych. Naukowiec odkrył również, że bakterie i wirusy wykorzystują podobne techniki do postępów infekcji w przypadku raka, co sprawia, że ​​jego terapia komórkowa może być stosowana w leczeniu wielu różnych chorób.

Amerykanie też pracują nad szczepionką

Według naukowców z Mount Sinai w Nowym Jorku również pracują nad szczepionką, a w walce z rakiem pomogły im specjalne stymulanty. Pierwszy z nich przywołuje komórki dendrytyczne, czyli wskazuje limfocytom gdzie powinny działać. Kolejny stymulant sprawia, że guz zostaje oznaczony, jako ciało niebezpieczne, które należy zniszczyć. Wówczas sygnałów od komórek dendrytycznych limfocyty T już nie przegapią i przystąpią do ataku.

Próba kliniczna została przeprowadzona na 11 osobach z zaawansowanymi chłoniakami. Zaobserwowano zarówno obronną reakcję limfocytów T oraz przypadki remisji i to z dala od miejsca podania szczepionki. W teorii metoda ta zadziałać może także w walce z innymi typami nowotworów. Jednak, najlepsze lepsze wyniki dały testy połączonych terapii: punktowej z wprowadzaniem wspomnianych stymulantów.

Niestety do wprowadzenia nowej szczepionki do powszechnego użytku jeszcze dość daleko, jednak odkrycie daje solidne podstawy do wiary w to, że niebawem uda się pokonywać nawet złośliwe nowotwory.

Kiedy ta szczepionka?

Miliony ludzi na całym świecie oczekuje szczepionki, która zapobiegnie przerzutom nowotworowym. Również osoby z obciążeniem genetycznym liczą, że naukowcy wreszcie sprostają oczekiwaniom i opracują skuteczne remedium na raka. O rozmaitych lekach i szczepionkach wszyscy słyszeliśmy wielokrotnie i po paru miesiącach plotki zazwyczaj ustawały. Zatem kiedy nastąpi przełom? Z pewności jest coraz bliżej, ale wszystkie doniesienia z mediów, jak i również powyższy artykuł należy przesiać przez sito zdrowego rozsądku.

Bowiem cały mechanizm powstawania publikacji naukowych opiera się na jednym z podstawowych praw – prawu pieniądza. Dlatego wiele instytutów badawczych chwali się swoimi osiągnięciami z nadzieją, że ich sukcesy w laboratorium przełożą się na środki finansowe na kolejne badania. Zresztą często każdy nowy raport kończy się zdaniem “potrzebne są pieniądze na kolejne badania”. I potem pieniądze płyną, ale rewolucji nie ma. Miejmy zatem nadzieję, że naukowcy z Australii i z Nowego Jorku naprawdę coś wymyślili i już niebawem ujrzymy obiecaną szczepionkę.

Powyższy artykuł nie ma charakteru porady medycznej. W przypadku pytań zapraszamy na Facebook.